Niemiecki leasing, polska spółka i akcyza – kiedy firmowy samochód staje się problemem podatkowym
Coraz częściej spółki z jednej grupy kapitałowej korzystają z samochodów leasingowanych za granicą. Typowy model wygląda tak: niemiecka spółka bierze auto w leasing w Niemczech, samochód pozostaje własnością niemieckiej firmy leasingowej, a następnie trafia do polskiej spółki, która używa go w kraju – najczęściej na potrzeby prezesa lub członka zarządu – przez kilka lat.
Na pierwszy rzut oka polska akcyza nie powinna wystąpić, skoro pojazdu nie kupiła polska spółka. Wniosek ten bywa jednak przedwczesny. O skutkach akcyzowych nie decyduje bowiem nazwa umowy ani kraj rejestracji, lecz rzeczywisty sposób korzystania z samochodu w Polsce.
Zasada: użycie w działalności może być traktowane jak sprzedaż
Ustawa o podatku akcyzowym za sprzedaż samochodu osobowego uznaje również jego użycie na potrzeby prowadzonej działalności gospodarczej (art. 100 ust. 5 pkt 9). Dla powstania obowiązku akcyzowego nie zawsze konieczne jest zatem przeniesienie własności – w określonych sytuacjach wystarczy samo używanie pojazdu firmowego.
Przepis ten nie stanowi jednak samodzielnej podstawy opodatkowania i powinien być stosowany łącznie z przesłankami określonymi w art. 100 ust. 1 i 2 ustawy, dotyczącymi w szczególności samochodów niezarejestrowanych wcześniej w Polsce oraz przypadków, w których akcyza nie została wcześniej zapłacona w należnej wysokości.
Nie oznacza to jednak, że każde korzystanie z zagranicznego samochodu rodzi obowiązek zapłaty akcyzy. Konieczne jest spełnienie dodatkowych warunków, które organ ocenia na podstawie faktycznego stanu rzeczy.
Kiedy rośnie ryzyko akcyzowe
Ryzyko zastosowania art. 100 ust. 5 pkt 9 rośnie, gdy samochód:
- nie został wcześniej zarejestrowany w Polsce ani objęty zapłaconą polską akcyzą;
- jest stale używany przez polską spółkę i garażowany w Polsce;
- został przekazany na długi okres (np. trzy lata);
- służy przede wszystkim działalności polskiej spółki, która ponosi koszty jego utrzymania;
- pozostaje w stałej dyspozycji prezesa lub pracownika, podczas gdy niemiecka spółka jest wyłącznie formalnym leasingobiorcą.
W takim układzie organ może uznać, że pojazd faktycznie służy polskiej działalności gospodarczej. Badając sprawę, sprawdzi przede wszystkim, kto jest właścicielem samochodu i kto nim realnie dysponuje, kto ponosi koszty, gdzie auto jest garażowane oraz czy polska spółka otrzymała je tylko czasowo, czy przejęła do własnej działalności. Im bardziej samochód przypomina stały składnik majątku wykorzystywanego w Polsce, tym większe ryzyko.
Jeżeli organ uzna daną czynność za opodatkowaną, podstawę opodatkowania należy ustalić zgodnie z art. 104 ustawy o podatku akcyzowym. W przypadku użycia samochodu bez możliwej do określenia kwoty należnej podstawą może być jego średnia wartość rynkowa, pomniejszona o kwotę podatku od towarów i usług oraz akcyzy. Wysokość akcyzy zależy przede wszystkim od pojemności silnika i ustalonej podstawy opodatkowania.
Zwolnienie dla czasowego przywozu nie działa automatycznie
Ustawa przewiduje zwolnienie dla samochodów przywożonych czasowo do celów zawodowych (art. 111 ust. 1 pkt 2), ma ono jednak charakter warunkowy i nie obejmuje każdego modelu przekazania pojazdu między spółkami z grupy. Znaczenie mają m.in.: miejsce stałego pobytu osoby przywożącej samochód, państwo rejestracji, limit czasowy przywozu (co do zasady nie dłużej niż 6 miesięcy w okresie 12 miesięcy), sposób i czas używania pojazdu w Polsce oraz to, czy nie został on oddany osobie trzeciej.
Warunkiem zwolnienia jest również to, aby samochód nie służył w Polsce do odpłatnego transportu osób ani do odpłatnego lub nieodpłatnego transportu towarów do celów przemysłowych lub handlowych. Pojazd powinien ponadto zostać nabyty lub wprowadzony do obrotu zgodnie z przepisami podatkowymi państwa członkowskiego właściwego dla miejsca zamieszkania użytkownika, a przy jego wywozie nie może zostać zastosowane zwolnienie od akcyzy ani zwrot podatku.
Sama niemiecka rejestracja nie wystarczy. Jeżeli auto jest przez trzy lata stale garażowane w Polsce, a koszty paliwa, serwisu i ubezpieczenia ponosi polska spółka, powołanie się na czasowy przywóz będzie trudne do obrony – zwłaszcza wobec limitu czasowego oraz zakazu oddania pojazdu osobie trzeciej. Inaczej może wyglądać sytuacja pracownika niemieckiej spółki mającego stałe miejsce pobytu w Niemczech, który przyjeżdża do Polski autem służbowym na kilkutygodniowy projekt i po jego zakończeniu wraca do Niemiec – tu, przy spełnieniu wszystkich warunków ustawowych, konstrukcja czasowego przywozu jest znacznie bliższa rzeczywistości.
Zwrot samochodu do Niemiec nie zawsze oznacza zwrot akcyzy
Po zakończeniu leasingu pojazd wraca zwykle do niemieckiego leasingodawcy. W niektórych przypadkach można wówczas odzyskać zapłaconą wcześniej polską akcyzę, ale nie następuje to automatycznie. Zwrot przysługuje co do zasady podmiotowi, który zapłacił akcyzę w Polsce, miał prawo rozporządzać samochodem jak właściciel, dokonał jego dostawy wewnątrzwspólnotowej albo eksportu w rozumieniu art. 107 ustawy o podatku akcyzowym i złożył wniosek w ciągu roku od wywozu.
Co do zasady art. 107 ustawy dotyczy samochodu osobowego niezarejestrowanego wcześniej w Polsce, z uwzględnieniem ustawowych wyjątków odnoszących się między innymi do określonych przypadków rejestracji czasowej lub profesjonalnej.
Sam fizyczny wywóz auta do Niemiec nie wystarczy, jeżeli polska spółka nie dysponowała pojazdem jak właściciel i nie dokonała dostawy wewnątrzwspólnotowej ani eksportu. Ponieważ samochód od początku należy do niemieckiej firmy leasingowej, prawo do zwrotu bywa trudne do wykazania. Dlatego jeszcze przed zwrotem warto ustalić, który podmiot – polska spółka, niemiecka spółka czy leasingodawca – spełnia ustawowe warunki, oraz przygotować pełną dokumentację wywozu.
Dokumentacja przesądza o wyniku
W razie sporu decydujące znaczenie ma dokumentacja. Warto zgromadzić przede wszystkim: umowę leasingu i dokumenty własności, umowę przekazania samochodu polskiej spółce wraz z zasadami korzystania z niego, dokumenty potwierdzające cel zawodowy i miejsce garażowania, ewidencję użytkowania, dokumenty dotyczące zwrotu i wywozu pojazdu oraz potwierdzenie zapłaty akcyzy lub zastosowania zwolnienia. Brak tych dokumentów nie przesądza wprawdzie o obowiązku podatkowym, ale znacząco utrudnia obronę stanowiska spółki.
Odpowiedzialność członków zarządu
Jeżeli organ uzna akcyzę za należną, spółka może zostać zobowiązana do zapłaty zaległości wraz z odsetkami. W określonych przypadkach odpowiedzialność obejmie także członka zarządu – zwłaszcza gdy zatwierdził on sposób korzystania z auta, odpowiadał za sprawy podatkowe, wiedział o braku dokumentów lub nie zareagował na powstałe ryzyko.
Możliwa jest również odpowiedzialność karna skarbowa, w szczególności na podstawie art. 54 k.k.s. (nieujawnienie przedmiotu lub podstawy opodatkowania), art. 56 k.k.s. (podanie nieprawdy w deklaracji), art. 57 k.k.s. (uporczywe niewpłacanie podatku w terminie) oraz art. 9 § 3 k.k.s. (odpowiedzialność osoby zajmującej się sprawami gospodarczymi spółki). Odpowiedzialność nie powstaje jednak automatycznie – organ musi wykazać konkretny obowiązek podatkowy i winę danej osoby, a w przypadku art. 57 k.k.s. także uporczywość działania.
Podsumowanie
Transgraniczny leasing samochodu nie oznacza automatycznie obowiązku zapłaty akcyzy w Polsce, ale zagraniczny leasingodawca i niemiecka rejestracja nie zamykają analizy. Kluczowy jest rzeczywisty sposób używania pojazdu: jeżeli niemiecki samochód jest przez kilka lat stale wykorzystywany w Polsce przez polską spółkę, art. 100 ust. 5 pkt 9 może prowadzić do uznania tego użycia za sprzedaż dla celów akcyzy. Równie istotne jest prawidłowe rozliczenie zakończenia leasingu.
Dlatego zarówno przed przyjęciem samochodu do używania, jak i przed jego zwrotem warto przeanalizować umowę, sposób przekazania pojazdu, warunki zwolnienia oraz kompletność dokumentacji. Pozornie korzystny model leasingu może się bowiem zakończyć zaległością podatkową, odmową zwrotu akcyzy i ryzykiem odpowiedzialności członków zarządu.